Nowy podatek od rowerów w USA. Cios w najzdrowszy środek transportu

0

15 dol. za każdy rower droższy niż 200 dol. – taki podatek będą musieli od jesieni płacić mieszkańcy stanu Oregon w USA. To cios w najtańszy, najzdrowszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. I odpowiedź na żądania kierowców dotkniętych opłatą paliwową.

PiS, chcąc nałożyć na Polaków nową opłatę paliwową nie był pierwszy.

Na podobny pomysł już rok temu wpadło Portland – największe miasto amerykańskiego stanu Oregon. Dodatkowe 10 centów doliczane do każdego galona benzyny od roku jest przeznaczane na poprawę jakości dróg.

Pomysł pierwotnie wywołał wielką radość wśród tamtejszych rowerzystów. A jest ich niemało, według magazynu Bicykling aż 7 proc. mieszkańców Portland na co dzień porusza się po mieście na rowerach. To jedno z najbardziej przyjaznych cyklistom miast w USA.

Ich radość sprowokowała drugą stronę. Kierowcy, którzy teraz muszą płacić więcej za paliwo, powiedzieli „hola! Wy też jeździcie po drogach”. No i się zaczęło.

Stan Oregon uznał, że rowerzyści rzeczywiście powinni się dołożyć do funduszu drogowego i na początku lipca nałożył na nich podatek rowerowy. Zakup każdego roweru kosztującego więcej niż 200 dol. będzie od października obłożony podatkiem w wysokości 15 dol.

Na pocieszenie można dodać jedynie, że rowerzyści nie będą podwójnie opodatkowani, bo w stanie Oregon nie ma podatku od sprzedaży – jak podkreśla „The Washington Times”. Z drugiej strony jest tam najwyższy w Stanach podatek dochodowy na poziomie 9,9 proc.

Nowy podatek ma przynieść stanowi dodatkowe 1,2 mln dol. Miłośnicy rowerów podkreślają, że to fatalny ruch. I mają sporo racji. Rowery są najtańszym, najzdrowszym i najbardziej ekologicznym środkiem transportu.

Co więcej, decyzja stanu Oregon to być może dopiero początek. Na razie to jedyne miejsce na mapie Stanów Zjednoczonych, w którym obowiązywać będzie podatek rowerowy. Ale inne stany mogą podchwycić ten pomysł, szukając dodatkowych pieniędzy w swoich budżetach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ